Artystka opowiedziała swoją historię w podkaście „Tam mamy”. Mówiła o swojej pierwszej ciąży, którą „musiała ukrywać”.

- „Bo mój partner, przez małe p, kazał mi ją ukrywać. Grając największą trasę w moim życiu, czekając w największych halach w Polsce, po prostu wyłam w pokoju, bo nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Bo byłam w ciąży i to nie było akceptowane przez mojego chłopaka, nie mogłam o tym nikomu powiedzieć, byłam zastraszona. Wymiotowałam, było mi niedobrze, byłam osłabiona i samotna”

- wspomina piosenkarka.

Wreszcie zły stan wokalistki zauważyła jej makijażystka.

- „Zapytała, co się ze mną dzieje. I w końcu rozpłakałam się i powiedziałam jej, że jestem w ciąży, a on nie chce tego dziecka. Powiedział mi przed chwilą: Wróćmy do Warszawy i zróbmy coś z tą ciążą

- relacjonuje.

To właśnie od makijażystki Kowalska otrzymała wówczas ogromne wsparcie.

- „Powiedziała: Dziewczyno, w tobie jest tyle ciepła, że możesz wychować i czwórkę dzieci, dając im mnóstwo miłości. W ogóle nie patrz na tego gnoja, dasz radę! Jestem o tym przekonana

- zdradziła artystka.

Ta rozmowa, jak podkreśla, postawiła ją na nogi.