„Najsmutniejsze, że tylu warszawskich adwokatów najęło się do tej mokrej roboty z wyrzuceniem legalnych władz PAP, zwolnieniami pracowników, nocnymi najazdami, przepychankami” – napisał w mediach społecznościowych Bartłomiej Wróblewski.
„PO tylu latach pełnych wzniosłych deklaracji o praworządności, demokracji, transparentności. O wpół czwartej nad ranem…” – spuentował poseł PiS z Poznania.
