Światowe media obiegła wczoraj scena, jaka miała miejsce podczas szczytu zwanego „rosyjskim NATO” bloku OUBZ, zrzeszającego w swych szeregach m.in. Rosję i Armenię, kiedy to ormiański premier Nikol Paszynian odmówił rosyjskiemu dyktatorowi Władimirowi Putinowi podpisania dokumentów w ramach OUBZ, w których nie uwzględniono postulatów Armenii.
Jak zauważył w mediach społecznościowych polski dziennikarz i reporter wojenny zajmujący się geopolityką, a zarazem wykładowca w Akademii Sztuki Wojennej -„Armenia demonstruje bardzo wyraźną chęć zdystansowania się od Rosji”.
„To bardzo ryzykowna gra i mam nadzieję że uzyska wsparcie Zachodu. Armenia to cywilizacyjnie Europa” - skonstatował dr Repetowicz.
