Telewizja TVN24 wyemitowała w poniedziałek reportaż zatytułowany „Franciszkańska 3”, w którym zarzucono Janowi Pawłowi II, że zanim zasiadł na tronie papieskim, ukrywał przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych w Polsce. Do sprawy odniosła się na antenie Polsat News dr Milena Kindziuk, która przyznała, że w jej odczuciu autor reportażu posłużył się przekłamaniami i manipulacjami.
- „Z pewnością potrzebne jest otwarcie archiwów, także kościelnych. Potrzebne są rzetelne badania historyków i naukowców”
- podkreśliła dziennikarka.
Wskazała, że „nie można formułować postulatów oskarżających kardynała Wojtyłę w oparciu tylko o dokumenty SB, dokumenty esbeckie, zeznania księży, którzy byli współpracownikami SB”.
- „Na pewno całościowe spojrzenie na dokumenty kościelne i IPN-owskie tworzone w SB nada szerszy kontekst tej bolesnej sprawie, którą Kościół chce wyjaśnić, wyjaśnia i pomaga ofiarom”
- powiedziała.
Zwróciła przy tym uwagę na to, że to pontyfikat Jana Pawła II był przełomowy dla walki Kościoła z przestępstwami seksualnymi wśród księży.
Wcześniej publicystka podjęła się analizy reportażu na łamach portalu tygodnika „Niedziela”, gdzie stwierdziła, że „podawanie jako wiarygodnych zeznań tzw. księży patriotów, czyli gorliwych współpracowników SB, to przecież jawne matactwo”.
- „Najważniejsi są poszkodowani, tzw. ofiary pedofilii. To im należy się współczucie, zainteresowanie, zadośćuczynienie. To jest oczywiste i nie ma tu dyskusji. To podkreślał św. Jan Paweł II, który – jako pierwszy papież w dziejach – sformułował jasne zasady w tym względzie, zmienił kanony Kodeksu Prawa Kanonicznego i wprowadził obowiązek zgłaszania przestępstw seksualnych czynionych przez duchownych do Stolicy Apostolskiej a sprawców kazał karać i suspendować. Ale o tym w materiale Marcina Gutowskiego nie ma ani słowa. W to miejsce pojawił się przekaz: Jan Paweł II tuszował pedofilię, Kościół nic z tym nie zrobił. Czy to jest rzetelne śledztwo dziennikarskie? Ta teza jest skrzętnie budowana, mimo że przesłanki niekiedy są naciągane”
- napisała.
