W maju dowództwo ukraińskie podjęło decyzję o poddaniu Mariupola, w którym od wielu tygodni bronił się Pułk Azow i ukraińska piechota morska, wiążąc wokół miasta znaczne siły rosyjskie. Od tamtego momentu los ukraińskich obrońców Mariupola pozostaje nieznany.

Wcześniej często mówiło się, że żołnierze Azowa woleliby popełnić samobójstwo niż dostać się do rosyjskiej niewoli.

Teraz agencja TASS poinformowała, że Światosław Palamar, zastępca dowódcy batalionu Azow, i Serhij Wołyński, dowódca 36 Brygady Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy, zostali przewiezieni do Rosji. Następnie odbędą się czynności śledcze z ich udziałem.

"Do Rosji przewieziono także innych oficerów różnych jednostek ukraińskich" - informuje agencja TASS.

Kijów dąży do przekazania wszystkich bojowników w ramach wymiany więźniów z Moskwą. Część rosyjskich polityków mówi jednak, że obrońców Mariupola należy osądzić i skazać. Pojawiały się nawet pomysły utworzenia specjalnego trybunału w samym Mariupolu.

Rosyjskie agencje informowały także, że tysiące żołnierzy przewieziono do nieznanych miejsc w Rosji w celu przeprowadzenia śledztwa.