Wczoraj Donaldowi Tuskowi skończył się czas na realizację 100 obietnic. W czasie kampanii wyborczej przewodniczący Platformy Obywatelskiej przekonywał, że w 100 dni jego rząd m.in. podniesie kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł, wprowadzi „babciowe”, aborcję na życzenie do 12. tygodnia ciąży czy nada dialektowi śląskiemu status języka regionalnego. Tych i wielu innych obietnic nie udało się jednak zrealizować.