Byłemu prezydentowi postawiono 13 zarzutów, w tym m.in. o złamanie przepisów ustawy o przestępczości zorganizowanej, zmowę w celu dokonania fałszerstwa, poświadczanie nieprawdy oraz nakłanianie stanowych urzędników do złamania przysięgi.

Oprócz Trumpa, w akcie oskarżenia wymienieni zostali także były prawnik Trumpa Rudy Giuliani, były szef personelu Białego Domu Mark Meadows oraz John Eastman.

"Trump i inni pozwani nie przyjęli, że Trump przegrał i w pełni świadomie i z własnej woli dołączyli do zmowy, by w bezprawny sposób zmienić rezultat wyborów na korzyść Trumpa" - czytamy w akcie oskarżenia.

Według śledczych z Georgii, Trump i inni oskarżeni stanowili "organizację przestępczą zaangażowaną w różne powiązane przestępcze działania, w tym fałszywe oświadczenia i pisma, podszywanie się pod urzędnika publicznego, fałszerstwa, składanie fałszywych dokumentów, wpływanie na świadków, kradzież komputerową, włamanie komputerowe, komputerową inwazję prywatności, zmowę w celu oszukania stanu, kradzież i kłamstwa pod przysięgą".

W akcie oskarżenia opisane zostały działania, jakie Trump i inni mieli podejmować w celu odwrócenia wyników wyborów, w tym naciski na przedstawicieli władz w Georgii i innych stanach i zorganizowanie głosowania „fałszywych elektorów”, których głosy miały być według planu zaakceptowane przez Kongres jako prawowite głosy elektorów z Georgii.

Niektóre osoby zostały oskarżone o próbę włamania się do sieci hrabstwa Coffee i próby manipulowania w ten sposób wynikiem wyborów.

Trump miał również nakłaniać urzędników ministerstwa sprawiedliwości w Georgii, aby ci wskazali, że wybory zostały sfałszowane. "Po prostu powiedzieli, że wybory są sfałszowane i zostawili resztę mnie i republikańskim kongresmenom" - miał powiedzieć Trump.

"Georgia, jak każdy stan, ma prawa, które pozwalają tym, którzy uważają, że wyniki wyborów są nieprawidłowe, by je kontestować (...) Zarzuty mówią, że zamiast podporządkować się prawu Georgii, pozwani zaangażowali się w przestępcze przedsięwzięcie, aby odwrócić wyniki wyborów prezydenckich w Georgii" – oświadczyła prokurator generalna hrabstwa Fulton, demokratka Fani Willis.

Proces w Georgii może być dla Trumpa szczególnie kłopotliwy ze względu na zarzuty dotyczące uczestnictwa w grupie przestępczej.