W piątek doszło do masakry w czasie koncertu w Crocus City Hall na przedmieściach Moskwy. Zamaskowane osoby otworzyły ogień do przebywających w budynku ludzi. Doszło też do eksplozji i pożaru. Zginęło co najmniej 137 osób, a ponad 180 zostało rannych. Oficjalnie do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.

Przed Sądem Rejonowym dzielnicy Moskwa-Basmanny stanęło już czterech podejrzanych o zamach mężczyzn, którzy zostali oskarżeni o popełnienie grupowego aktu terrorystycznego skutkującego śmiercią innych osób. Zdjęcia z sądu dowodzą, że mężczyźni byli brutalnie torturowani.

Wedle medialnych doniesień, w wytropieniu i schwytaniu podejrzanych o zamach zaangażowani zostali bojownicy Ramzana Kadyrowa. To właśnie Czeczeńcy mieli „opiekować” się oskarżonymi po ich zatrzymaniu. Rosyjskie władze nie starają się specjalnie ukryć, że w czasie przesłuchań mężczyźni byli torturowani. Jeden z nich miał na rozprawie zabandażowane ucho. Wedle medialnych doniesień, odcięto mu je w czasie przesłuchania. Pojawiło się też nagranie, na którym rzekomo zarejestrowano, jak zmuszony mężczyzna je własne uchu. Inny z oskarżonych został półprzytomny przywieziony na wózku inwalidzkim.