„Tusk właśnie został okrzyknięty populistą. Uspokajam wyborców opozycji - zawsze nim był”
- zatytułowała swój artykuł opublikowany na łamach „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska.
Dziennikarka wyjaśnia, że populizm ten polega na „nierealistycznych, często mglistych obietnicach, mamieniu ludzi pozornie prostymi receptami i na deklaracjach, że wyrzuci z urzędów nominatów PiS-u – to będzie remedium na wiele problemów gospodarczych”.
Sama autorka w realizację zapowiedzi byłego premiera nie wierzy. Co więcej, przyznaje, że ich realizacja napędzałaby problem, z którym Tusk rzekomo wie jak walczyć.
- „Żeby było weselej – propozycje Platformy oznaczają napędzanie inflacji, bo taki efekt dałaby podwyżka 20 proc. dla sfery budżetowej, wakacje kredytowe, kontynuacja wszystkich programów socjalnych. Ale wilczym opozycyjnym prawem PO jest zgłaszanie i popieranie najbardziej populistycznych, pozornie atrakcyjnych propozycji dla wyborców”
- twierdzi publicystka „Gazety Wyborczej”.
