- „To jest 15 długich dni bezprawnego uwięzienia naszych mężów. Ale są wolni, jedziemy - jak codziennie - do zakładów karnych w Przytułach Starych i Radomiu, by odebrać naszych mężów”

- powiedziała po oświadczeniu prezydenta Roma Wąsik.

Barbara Kamińska dziękowała prezydentowi oraz wszystkim, którzy protestowali przed zakładami karnymi.

- „Prezydentowi dziękuję nie tylko za to, że podpisał dokument, który zwalnia mojego męża z więziennych murów, ale dziękuję przede wszystkim za to że tu, dopiero tu, w tym miejscu dokonała się sprawiedliwość”

- podkreśliła.