Wracając wczoraj z Kijowa prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu Interii. Red. Marcin Fijołek pytał prezydenta m.in. o to, czy przed zbliżającą się 80. rocznicą ludobójstwa na Wołyniu uda się polskim i ukraińskim władzom wypracować wspólne stanowisko oraz czy można liczyć na jasny sygnał Kijowa ws. ekshumacji ofiar tej zbrodni.
- „Proszę pamiętać, że działania poszukiwawcze są cały czas prowadzone, nie są już blokowane. To jest realizowane w spokoju, w ciszy - i cała sprawa nie potrzebuje rozgłosu politycznego wokół niej, to wszystko powinno być realizowane w spokoju i rozwadze”
- powiedział Andrzej Duda.
Stwierdził przy tym, że po stronie władz Ukrainy doszło do „jakościowej zmiany” i obecnie „mają więcej zrozumienia dla całej sprawy niż ich poprzednicy kilka lat temu”.
Dziennikarz zauważył jednak, że walczące o upamiętnienie ofiar środowiska wskazują, iż skala zgód na poszukiwania jest niewystarczająca.
- „Te poszukiwania są realizowane i to jest dla nas ważne, bo jeszcze kilka lat temu w ogóle tego nie było. Krok po kroku”
- podkreślił prezydent.
Andrzej Duda zapewnił również, że w Kijowie rozmawiał na ten temat z ukraińskim prezydentem, premierem oraz przewodniczącym ukraińskiego parlamentu.
- „Mamy tutaj różne działania, które są na etapie przygotowawczym: umawialiśmy się ze stroną ukraińską, że szczegółów na razie nie ujawniamy medialnie. Dlatego proszę wybaczyć, że nie zdradzę szczegółów, ale tak, 80. rocznica rzezi wołyńskiej przyniesie nam szereg wspólnych działań polskich i ukraińskich. Proszę o trochę cierpliwości”
- oświadczył.
