W styczniu Rosja zarobiła na eksporcie ropy i gazu 18,5 mld dol. To dokładnie 38 proc. mniej niż rok temu. W ocenie szefa MAE, oznacza to, iż wymierzone w Rosję po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę sankcje osiągnęły swój cel.
- „Oczekujemy, że spadek dochodów z (eksportu) ropy i gazu pogłębi się w następnych miesiącach, a w średniej perspektywie będzie jeszcze większy w wyniku braku dostępu do technologii i inwestycji”
- stwierdził Fatih Birol w rozmowie z agencją Reutera.
W ub. tygodniu Władimir Putin wygłosił orędzie, w którym przekonywał, że rosyjska gospodarka ma się świetnie. Rosjanie jednak coraz mniej w to wierzą.
