W odpowiedzi na ujawnione przez Onet informacje na temat zatrzymania w marcu trzech żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w reakcji na próbę wtargnięcia grupy uzbrojonych w niebezpieczne narzędzia imigrantów na terytorium Polski, premier Donald Tusk spotkał się dziś z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szefem MS Adamem Bodnarem. Po spotkaniu szef rządu mówił o konieczności zapewnienia poczucia bezpieczeństwa funkcjonariuszom i poinformował, że… zdecydował o odwołaniu zastępcy prokuratora generalnego ds. wojskowych Tomasza Janeczka. Sam prok. Janeczek podkreśla tymczasem, że nowe władze prokuratury de facto odcięły go od informacji dot. tego śledztwa.

Wystąpienie premiera skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki.

- „Rzeczpospolita, Panie Tusk! Przez gardło nawet nie chciało Panu przejść.

Rzeczpospolita nie dowiedziała się od Pana dlaczego 2 miesiące ukrywaliście informacje o zatrzymaniu obrońców granic.

Rzeczpospolita nie usłyszała przeprosin dla żołnierzy i funkcjonariuszy. Nie usłyszeliśmy nawet wspomnienia o poległym żołnierzu”

- napisał.

- „Rzeczpospolita nie doczekała się dymisji rzeczywiście winnych: @MON_GOV_PL

 i @MS_GOV_PL. Rzeczpospolita nie usłyszała, że zlikwiduje Pan Zespół Bodnara ścigający obrońców polskich granic”

- dodał.

- „Hańbą było zachowanie wobec żołnierzy i Pan dziś do tego poziomu się dostosował. Do dymisji!”

- podsumował były premier.