Red. Konrad Piasecki pytał na antenie TVN24 poseł Izabelę Leszczynę, czy w związku z blokowaniem przez Komisję Europejską należnych Polsce środków opozycja mogłaby skierować do Komisji wezwanie, aby ta „darowała polskiemu rządowi niedotrzymanie standardów” i wypłaciła potrzebne Polsce pieniądze.
- „Jakkolwiek trywialnie zabrzmiałoby to pytanie: czy opozycja dzisiaj powiedziałaby Komisji Europejskiej, a ten głos mógłby okazać się ważny, żeby nie powiedzieć kluczowy: słuchajcie, darujcie im?”
- zapytał dziennikarz.
- „Mam bardzo dobrą wiadomość dla nas wszystkich: nie musimy mówić przymykajcie oko, bo te pieniądze – 76,5 mld euro z nowej perspektywy budżetowej UE – będą wypłacane Polsce dopiero na koniec roku. I to jest bardzo ważne – nie ma zagrożenia dla tych płatności, bo jesienią przyszłego roku KO – prawdopodobnie razem z innymi partiami demokratycznymi wygra wybory i te pieniądze nie będą zagrożone”
- odpowiedziała wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej.
Pytanie red. Piaseckiego oburzyło zwolenników totalnej opozycji.
- „Przestańmy oglądać wywiady Piaseckiego, to, co robił dzisiaj z poseł Leszczyną, świadczy, że on jest członkiem partii PiS. Piszmy o tym i przestańmy go oglądać”
- napisał jeden z internautów.
Nie chce mi się toczyć jałowych bojów z kłamstwem, manipulacją, bezmyślnością i złą wolą. Więc tylko jedna uwaga - jak ktoś zadaje pytanie "czy opozycja gotowa byłaby powiedzieć....?" to znaczy, że zadaje pytanie. PYTANIE. I tyle https://t.co/VkADqNjwwq
— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) October 18, 2022
Krytykom postanowił odpowiedzieć Klaudiusz Slezak z Radia Nowy Świat.
- „Widzę, że część z państwa nie zrozumiała pytania Konrada Piaseckiego. Przetłumaczę:czy pozwolić kierowcy karetki, któremu odebrano prawo jazdy, przewieźć pacjenta do szpitala, co zwiększy jego (pacjenta) szanse na przeżycie?”
- napisał.
Wpis dziennikarza skomentował z kolei szef klubu KO Borys Budka.
- „Może inaczej: Czy facet, który znęca się nas swoją rodziną, ma nadal dostawać zasiłek, który przepije, a dzieciom na pocieszenie kupi po cukierku? I nadal będzie je bił. Prosta odpowiedź: miejsce zwyrodnialca jest w więzieniu, a środki powinny trafić do jego rodziny, nie do niego”
- czytamy we wpisie byłego szefa PO.
W ten sposób politycy totalnej opozycji potwierdzają, że blokowanie przez Brukselę należnych Polsce środków jest elementem gry politycznej, która ma pomóc w przejęciu władzy w Polsce.
Może inaczej: Czy facet, który znęca się nas swoją rodziną, ma nadal dostawać zasiłek, który przepije, a dzieciom na pocieszenie kupi po cukierku? I nadal będzie je bił. Prosta odpowiedź: miejsce zwyrodnialca jest w więzieniu, a środki powinny trafić do jego rodziny, nie do niego
— Borys Budka (@bbudka) October 19, 2022
