- „Największym zwycięzcą wyborów połówkowych był bez wątpienia gubernator Ron DeSantis, którego miażdżące zwycięstwo w stanie Floryda zapierało dech w piersiach. Największy przegrany? Donald Trump, którego starannie wybrani lojalni wobec niego kandydaci w wielu pojedynkach nie byli w stanie pokonać słabych Demokratów. Po raz kolejny były prezydent może kosztować Republikanów kontrolę nad Senatem”

- twierdzi Liz Peek.

Zdaniem dziennikarki Fox News, rezultat wtorkowych wyborów może skłonić wielu Amerykanów to stwierdzenia, że Partia Republikańska nie potrzebuje już Donalda Trumpa. Komentatorka przywołuje przy tym krytyków, wedle których kosztem wyborów do Kongresu Trump chciał umocnić własną pozycję, popierając jedynie lojalnych wobec siebie kandydatów. Jej zdaniem efekt może się jednak okazać odwrotny i pozycja Trumpa znacznie się osłabi kosztem pozycji jego największego rywala w walce o partyjną nominację w następnych wyborach prezydenckich - Rona DeSantisa. Liz Peek wyraża nadzieję, że miliony Amerykanów, którzy oddali głos na Trumpa dostrzegą, że „jego czas minął”.

- „Jeśli podoba im się jego polityka, muszą przenieść swój wybór na Rona DeSantisa, który nigdy nie przegrał wyborów i który został wielkim zwycięzcą w tych wyborach”

- przekonuje publicystka.