Kolegium Komisji Europejskiej zaakceptowało we wtorek propozycję polskiego rządu dot. nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma być warunkiem realizacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Projekt przewiduje, że sprawami dyscyplinarnymi sędziów nie będzie zajmowała się już Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, a Naczelny Sąd Administracyjny. Ponadto polski rząd zgodził się na test niezależności sędziego. Już w nocy z wtorku na środę projekt trafił do Sejmu. Sprzeciwia mu się jednak Solidarna Polska.

W czasie dzisiejszej konferencji prasowej Zbigniew Ziobro stwierdził, że jego ugrupowanie „nie zaakceptuje projektu pisanego w uzgodnieniu z Brukselą, który dokonuje zasadniczych zmian w obszarze polskiego sądownictwa” z trzech powodów.

- „Po pierwsze, narusza on w wielu punktach polską Konstytucję. Po drugie, ingeruje głęboko w Polską suwerenność. A po trzecie: powodowałby w konsekwencji daleko idącą dezorganizację i anarchizację polskiego sądownictwa i utrwalenie rebelii, która niestety od 5 lat już się toczy i negatywnie wpływa na wyniki pracy polskich sądów”

- powiedział lider Solidarnej Polski.

Minister podkreślił, że oczekuje konsultacji z premierem Mateusz Morawieckim w tej sprawie.

Pierwsze czytanie kontrowersyjnego projektu było zaplanowane na dzisiejsze posiedzenie Sejmu. Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał jednak, że projekt został zdjęty z porządku obrad z uwagi na stanowisko prezydenta. Andrzej Duda w czasie dzisiejszego wystąpienia oświadczył, że nie zgodzi się na przyjęcie żadnych rozwiązań, które miałyby pozwolić na podważanie nominacji sędziowskich i zaapelował do parlamentu o spokojne oraz konstruktywne prace nad nowelizacją ustawy o SN.