Jak podkreślają media, widać zaniepokojenie Stanów Zjednoczonych poczynaniami ówczesnego rządu, na czele którego stał Donald Tusk. Michał Rachoń w programie stwierdza, że dowiadujemy się tego dzięki odtajnionym dokumentom znajdującym się w bibliotece prezydenta USA George’a W. Busha:

Z dokumentu wynika, że kluczowy wpływ na decyzję o losie amerykańskiej tarczy antyrkietowej w Polsce miała rozmowa Donalda Tuska z Władimirem Putinem w Moskwie, miesiąc przed przylotem do Stanów Zjednoczonych”.

Rachoń konkluduje, że to głos Moskwy a nie Waszyngtonu był dla Tuska w tej sprawie decydujący. Tusk opowiedział Bushowi o rozmowie z Putinem, w której ten zagroził, że jeśli Polska zdecyduje się na tarczę rakietową, rosyjskie rakiety z głowicami atomowymi następnego dnia zostaną skierowane na cele w Polsce. Amerykański prezydent odparł wówczas, że Putin próbuje po prostu wystraszyć Polskę, a Rosja ma swoje rakiety wycelowane w USA i:

[…] dobrze wie, że jeśli wystrzeli jedną rakietę w naszego sojusznika, to go rozwalimy”.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski we wpisie na Twitterze podkreślił, że ten fragment powinna poznać cała Polska: