Biskup Honolulu Larry Silva wezwał wiernych do modlitwy o zwycięstwo nad tragedią, jaka nawiedziła Hawaje. Jak donoszą media, tuż obok kościoła parafialnego w Lahainie znajduje się katolicka szkoła. Wiatr dzień przed pożarem zerwał tam połowę dachu, później ogień strawił cały budynek, który popadł w ruinę. Na szczęście nic nie stało się księżom, siostrom zakonnym ani pracownikom parafii.
„Dla nas jest to jak cud” – powiedział proboszcz sąsiedniej parafii ks. Terrence Watanabe. Dodaje, że wieża kościelna wznosząca się nad zniszczonym miastem to znak nadziei dla mieszkańców. Bilans pożarów jest tragiczny – życie straciło już co najmniej 111 osób.
Ks. Watanabe przyznaje, że całe wydarzenie wydaje się być cudem trudnym do uwierzenia. Zauważył, że w kościele nie uschły nawet kwiaty przy ołtarzu, podczas gdy obok spłonęła szkoła. Dodał, że:
„[…] naszemu życiu towarzyszą różne duchowe oznaki tego, że Bóg opiekuje się nami”.
