Nie radząc sobie z ukraińską armią na polu walki, rosyjscy barbarzyńcy rozpoczęli w nocy kolejne bestialskie ataki rakietowe na ukraińskie media. Większość rakiet spada na obiekty cywilne. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Jarosław Wolski.
- „W ataku na sam Kijów brało udział ponad 47 rakiet i 8 irańskich dronów. Używanie rakiet o usterkowości około 30 proc. plus sprawnie działająca ukraińska obrona przeciwlotnicza musiały oznaczać masowe rażenie celów cywilnych, o czym Rosjanie świetnie wiedzieli. Pomijam idiotyczny dobór celów”
- napisał analityk.
- „Militarnie ów atak ma w zasadzie zerowy wpływ na ukraińskiej siły zbrojne i stanowi on odpowiednik ataków Hitlera V1 i V2 na Londyn, akt desperacji szaleńca, który powinien wisieć”
- dodał.
Ekspert przekonuje, że to „akt desperacji Putlera niemający racjonalnego uzasadnienia militarnego”.
Wygląda na to że Putlerowski atak na ukraińskie miasta ma mało wspólnego z operacja strice militarną za to bardzo dużo z atakami Hitlera V1 na Londyn i inne miasta brytyjskie.
— Jarosław Wolski (@wolski_jaros) October 10, 2022
Atak mający terroryzować ludność atakowanego kraju. #UkraineWar #UkraineWillWin pic.twitter.com/urOWmNFe1a
