Nie radząc sobie z ukraińską armią na polu walki, rosyjscy barbarzyńcy rozpoczęli w nocy kolejne bestialskie ataki rakietowe na ukraińskie media. Większość rakiet spada na obiekty cywilne. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Jarosław Wolski.

- „W ataku na sam Kijów brało udział ponad 47 rakiet i 8 irańskich dronów. Używanie rakiet o usterkowości około 30 proc. plus sprawnie działająca ukraińska obrona przeciwlotnicza musiały oznaczać masowe rażenie celów cywilnych, o czym Rosjanie świetnie wiedzieli. Pomijam idiotyczny dobór celów”

- napisał analityk.

- „Militarnie ów atak ma w zasadzie zerowy wpływ na ukraińskiej siły zbrojne i stanowi on odpowiednik ataków Hitlera V1 i V2 na Londyn, akt desperacji szaleńca, który powinien wisieć”

- dodał.

Ekspert przekonuje, że to „akt desperacji Putlera niemający racjonalnego uzasadnienia militarnego”.