"Zdjęcia pokazują dwa myśliwce przechwytujące MiG-31K prawie na pewno zaparkowane na białoruskim lotnisku Maczuliszczy 17 października oraz duży zbiornik przechowywany obok nich pod nasypem ziemnym. Prawdopodobnie zbiornik ten związany jest z pociskiem balistycznym "Kindżał", który może być przenoszony przez samoloty MiG-31K" - poinformował brytyjski resort obrony.
Jak wskazują Brytyjczycy, Rosja nigdy nie rozmieściła pocisków Kindżał na terenie Białorusi. Rakiety te były wykorzystywane w wojnie z Ukrainą. Rosyjskie zasoby tych pocisków są jednak dość ograniczone.
"Z jego zasięgiem przekraczającym 2000 km, umieszczenie pocisków "Kindżał" daje Rosji niewielką przewagę pod względem ataku na dodatkowe cele na Ukrainie. To rozmieszczenie ma być przede wszystkim wiadomością dla Zachodu i przedstawienia Białorusi jako coraz bardziej zaangażowanej w wojnę" - czytamy.
Rosyjskie wojska korzystają z białoruskiego terytorium od początku wojny. To właśnie z terytorium Białorusi wyprowadzony został szturm na Kijów, który ostatecznie zakończył się całkowitym fiaskiem.
Łukaszenka do chwili obecnej skutecznie wymawia się od wzięcia aktywnego udziału w wojnie, pomimo coraz większych nacisków Putina.
Latest Defence Intelligence update on the situation in Ukraine - 1 November 2022
— Ministry of Defence 🇬🇧 (@DefenceHQ) November 1, 2022
Find out more about the UK government's response: https://t.co/ohQH7fYyqM
🇺🇦 #StandWithUkraine 🇺🇦 pic.twitter.com/Q9WxS4UKza
