Atak miał miejsce wczoraj przed południem. Przewożony w pojeździe więzień uciekł razem z napastnikami, którzy zaatakowali konwój dwoma samochodami.
Szef resortu sprawiedliwości zapewnił, że służby dołożą wszelkich starań, aby znaleźć sprawców „tej nikczemnej zbrodni”. W ocenie szefa związków zawodowych służb więziennych Sebastiena Nicolasa, podobnej tragedii nie było we Francji od 30 lat.
Dodał, że po raz ostatni funkcjonariusz służb więziennych zginął na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. W poszukiwania napastników i zbiegłego zaangażowane są setki policjantów i żandarmów.
Banda zaatakowała konwój, aby uwolnić 30-letniego Mohammada Amra, który został skazany za włamania i podejrzany jest o zlecenie morderstwa. Działał on na północy kraju i miał być powiązany z gangiem narkotykowym z Marsylii.
#Incarville :
— Kennedoo🎗️✨🇫🇷✨ (@Kennedoo64) May 14, 2024
- D'un côté, Mohamed Amra, un petit ange parti dans la nature.
- De l'autre, un témoin du meurtre de 3 agents pénitentiaires, qui ricane en s'exclamant «Wallah, gros braquage au péage». 🤢
Pauvre France !
💙🤍❤️🩹 pic.twitter.com/zTWhzMzBVO
