Atak miał miejsce wczoraj przed południem. Przewożony w pojeździe więzień uciekł razem z napastnikami, którzy zaatakowali konwój dwoma samochodami.

Szef resortu sprawiedliwości zapewnił, że służby dołożą wszelkich starań, aby znaleźć sprawców „tej nikczemnej zbrodni”. W ocenie szefa związków zawodowych służb więziennych Sebastiena Nicolasa, podobnej tragedii nie było we Francji od 30 lat.

Dodał, że po raz ostatni funkcjonariusz służb więziennych zginął na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. W poszukiwania napastników i zbiegłego zaangażowane są setki policjantów i żandarmów.

Banda zaatakowała konwój, aby uwolnić 30-letniego Mohammada Amra, który został skazany za włamania i podejrzany jest o zlecenie morderstwa. Działał on na północy kraju i miał być powiązany z gangiem narkotykowym z Marsylii.