Daniłow w swoim wpisie odniósł się do często pojawiających się informacji na temat tego, na czyją korzyść gra obecnie czas jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie. Stwierdził, że ten pracuje dla tych, którzy podejmują słuszne decyzje i kierują się wartościami, działają i nie obawiają się cofać.

Jako bezwartościowe ocenił stwierdzenia na temat rzekomego grania czasu po stronie wroga. Dalej sporo miejsca poświęcił Władimirowi Putinowi, którego określił mianem „kremlowskiego szczura”. Ten – dodał Daniłow – ma nadzieję, że w bunkrze doczeka momentu, gdy „Zachód zmęczy się Ukrainą”, Rosji pomogą Chiny lub zmieni się prezydent w USA.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy dodał, że Putin swój limit czasu już wyczerpał, a najważniejsza decyzja jego życia o ataku na Ukrainę, do której przygotowywał się przez 20 lat, okazała się być tą, w której zawiódł na starcie. Daniłow dodaje, że tego nie da się naprawić w rok czy nawet 3 lata. Stwierdził, że:

[…] z piedestału najpotężniejszego człowieka na świecie jego status zmienił się do podejrzanego przestępcy”.