W Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyła się wczoraj konferencja zatytułowana „Kryzys praworządności i wymiar sprawiedliwości – co dalej?”. Udział w wydarzeniu wziął m.in. prok. Robert Hernand, który mówił o niekonsekwentnej postawie ministra sprawiedliwości wobec prokuratora krajowego Dariusza Barskiego. Przypomniał, że jeszcze dzień przed wydarzeniem określanym jako „zamach na prokuraturę”, minister Bodnar uznawał decyzje prok. Barskiego.

- „W jednym z wywiadów, który został udzielony, min. Bodnar powiedział, że skandalem było nieprawidłowe przekazanie Prokuratorowi Krajowemu awansowania prokuratorów. To była przekazana kompetencja Prokuratora Generalnego w tym zakresie”

- przypomniał.

- „Media ujawniły, że 11 stycznia 2024 r. na zapytanie prok. Barskiego, czy podtrzymana jest ta kompetencja, przekazana Prokuratorowi Krajowemu przez Prokuratora Generalnego, była ta kompetencja nadal podtrzymana”

- dodał.

O chaosie, do którego doprowadziła postawa ministra Bodnara, opowiadał też prok. Michał Ostrowski.

- „11 stycznia Prokurator Generalny stwierdza, że Prokurator Krajowy może powoływać na stanowiska prokuratorskie. 12 stycznia Prokurator Generalny stwierdza, że Prokurator Krajowy jest w stanie spoczynku już od ponad 10 lat. Chaos to jest mało powiedziane, do czego doprowadza obecny minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Adam Bodnar”

- podkreślił.

Następnie podał konkretne przykłady tego chaosu.

- „Jeden z prokuratorów, który podjął się funkcji prokuratora regionalnego w Szczecinie oświadczył podwładnemu, prokuratorowi liniowemu, który jest autorem oskarżenia w sprawie gospodarczej gdzie straty skarbu państwa sięgają ponad miliarda złotych, że należy zrobić wszystko aby cofnąć akt oskarżenia, bo wymaga tego opinia społeczna”

- relacjonował zastępca prokuratora generalnego.

- „To jest czysta bolszewia. Szef prokuratury odważa się powiedzieć prokuratorowi, autorowi oskarżenia, że opinia społeczna domaga się cofnięcia aktu oskarżenia”

- ocenił.