Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił dziś powstanie zespołu ekspertów, który ma zbadać działalność podkomisji smoleńskiej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. Tymczasem szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera zastanawia się, co z naprawdę ważnymi wyzwaniami, przed którymi stoi obecnie Ministerstwo Obrony Narodowej.

- „Za naszą wschodnią granicą JEST WOJNA, a jej przebieg nie daje powodów do optymizmu”

- zauważa w swoim wpisie na X.com.

- „Co z produkcją K2 w Polsce? Jakie plany na Orkę i przewagę powietrzną? Jak idzie budowanie rezerw i jakie są plany na Ochronę Ludności?

To są tematy do natychmiastowej analizy, debaty i decyzji”

- podkreśla.

Siewiera do swojego wpisu dołączył zdjęcie żołnierza odbywającego ćwiczenia strzeleckie w zimie.

- „Gorącym głowom zalecam zmianę perspektywy na bardziej przyziemną…

Śnieg orzeźwi, hełm stalowy skupi myśli”

- napisał.

- „Na rozdawanie wezwań do prokuratury jak bukiecików z naręcza kwiatów czas się zawsze znajdzie. Tymczasem na przygotowania już raz w historii nam zabrakło…”

- dodał.

O zajęcie się kontraktami zbrojeniowymi do rządu zaapelował również były szef MON Mariusz Błaszczak, którego dziennikarze pytali o działania Kosiniaka-Kamysza związane z podkomisją smoleńską.

- „Proponuję, żeby MON zajął się realizacją kontraktów zbrojeniowych. Jest zagrożony kontrakt zbrojeniowy z Koreą Południową. Słyszę, że nie dzieje się nic w tej sprawie, a za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Należy więc wzmacniać Wojsko Polskie tak jak robiłem to ja, kiedy byłem ministrem obrony narodowej”

- powiedział.