Kościół obchodzi dziś uroczystość św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Ziemski opiekun Chrystusa jest m.in. patronem umierających. Z tej okazji ks. prof. Andrzej Kobyliński udzielił wywiadu dla KAI, w którym opowiedział, co dla katolika oznacza „dobra śmierć”.

- „Dobra śmierć to z pewnością taka, która przychodzi w odpowiednim czasie, gdy mieliśmy możliwość się do niej przygotować, czyli nie jest śmiercią nagłą i niespodziewaną, po życiu spełnionym i udanym, w poczuciu wdzięczności Bogu za przeżyty czas, w otoczeniu krewnych i znajomych. Umieranie, które nie jest obarczone nadmiernym i zbyt długim cierpieniem, można uznać za łaskę dobrej śmierci”

- powiedział duchowny.

Przypomniał o średniowiecznej sztuce dobrego umierania, w ramach której artyści przybliżali ludziom obraz dobrej śmierci.

- „Ta refleksja wśród chrześcijan o sztuce dobrego umierania była bogata i żywa. Natomiast dzisiaj temat dobrej śmierci w dużym stopniu zniknął z naszego życia społecznego”

- zauważył.

Kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie zwrócił uwagę, że w zachodnich, zdominowanych przez kulturę konsumpcjonizmu społeczeństwach skupiamy się na doczesności. Dlatego ludzie dziś „pragną śmierci nagłej, niespodziewanej, bez świadomości umierania”, czyli dokładnie takiej, o której uniknięcie od wieków chrześcijanie proszą Boga w suplikacji.

- „Szkoda, że obecnie bardzo rzadko towarzyszy nam autentyczne pragnienie dobrego przygotowania się na odejście z tego świata”

- podkreślił etyk.