Dokument miał zostać przedstawiony papieżowi Franciszkowi podczas audiencji i otrzymał jego pisemną akceptację.
Na pytanie, „czy transseksualista może zostać ochrzczony?”, kard. Fernandez odpowiedział, że „osoba transseksualna, która przeszła również leczenie hormonalne oraz interwencję chirurgiczną zmiany płci – może przyjąć chrzest pod takimi samymi warunkami, jak inni wierni”. Nadmienił jednak, żeby unikać „ryzyka wywołania publicznego skandalu lub dezorientacji wśród wiernych”.
Na pytanie „czy transseksualista może być ojcem albo matką chrzestną?”, prefekt Dykasterii Nauki Wiary odpisał: „Pod pewnymi warunkami dorosły transseksualista, który przeszedł również leczenie hormonalne i operację zmiany płci, może zostać dopuszczony do pełnienia funkcji rodzica chrzestnego lub matki chrzestnej”.
W odniesieniu do kolejnego z pytań kardynał stwierdził, że „w obowiązującym powszechnym prawie kanonicznym nie ma nic, co zabraniałoby osobie transseksualnej bycia świadkiem na ślubie”.
„Aby dziecko mogło zostać ochrzczone, musi istnieć uzasadniona nadzieja, że zostanie ono wychowane w religii katolickiej” – niejednoznacznie odpisał kard. Fernandez na pytanie dotyczące tego, czy dwie osoby homoseksualne „mogą figurować jako rodzice dziecka, które ma być ochrzczone, a które zostało adoptowane albo pozyskane w inny sposób, jak poprzez surogację?”.
W odpowiedzi na pytanie czy „osoba homoseksualna i żyjąca w konkubinacie może być ojcem chrzestnym osoby ochrzczonej?” prefekt Dykasterii Nauki Wiary oznajmił, że „należyta roztropność duszpasterska domaga się, aby każda sytuacja została mądrze rozważona, ze względu na ochronę sakramentu chrztu, a nade wszystko jego przyjęcia, bo chodzi tu o cenne dobro, o jakie trzeba zadbać, gdyż jest konieczne do zbawienia”.
Na ostatnie z pytań: „Czy osoba homoseksualna i żyjąca w konkubinacie może być świadkiem na ślubie?”, kard. Fernandez odpowiedział, że podobnie jak w przypadku transseksualisty: „nic nie stoi na przeszkodzie”.
