Amerykański prezydent-elekt stwierdził, że mimo iż USA bronią sojuszników, ci źle traktują Stany w handlu i:

„Nie biorą naszych samochodów, nie biorą naszych produktów spożywczych, nie biorą niczego”.

Stwierdził też, że gdyby nie jego groźby wobec państw NATO i presja w kwestii wydatków obronnych za poprzedniej kadencji, dziś nie miałyby one pieniędzy na zbrojenia. Dodał, że jeśli państwa europejskie będą traktowały USA sprawiedliwie, „absolutnie” jet za tym, aby w NATO pozostać. W przeciwnym razie jednak „absolutnie” rozważyłby opuszczenie Sojuszu.

Trump potwierdził też, że gdy obejmie władzę, Ukraina musi się liczyć z mniejszym wsparciem i konieczne jest zakończenie wojny w związku z wysoką liczbą zabitych podczas konfliktu po obu stronach. Powiedział, że „aktywnie” działa w celu doprowadzenia do końca konfliktu, ale nie chciał zdradzać więcej, by nie utrudniać negocjacji.