W jego ocenie ostateczna klęska militarna Rosji może być co prawda odłożona w czasie kosztem życia kolejnych setek tysięcy nowo zmobilizowanych Rosjan. Ostatecznie jednak porażka Rosji pod wodzą Putina jest nieunikniona. Obłudne wezwania Kremla do negocjacji i zawieszenia broni określa jako „realistyczną ocenę perspektyw działań zbrojnych”.
Nawalnemu przebywającemu w kolonii karnej pozwolono na opublikowanie w przeddzień rocznicy napaści Rosji na Ukrainę 15-punktowego planu „swojej platformy politycznej”. Informację na ten temat przekazał w poniedziałek niezależny rosyjski portal Meduza, na którym postulaty Nawalnego zostały opublikowane w całości.
Publicyści zwracają uwagę na fakt, że opozycjonista może przebywając w łagrze publikować swój blog. Czy mamy zatem do czynienia z klasyczną rosyjską maskirowką, jak w przypadku pierestrojki, kiedy w głównym użyciu była – i zapewne nadal jest – rosyjską głasnost, a więc kłamliwa polityka Kremla ukierunkowana jedynie na osiąganie politycznych celów rosyjskiej komunistycznej partii władzy oraz skupionego wokół niej całego układu mafii i zbrodniarzy?
„Sformułowałem platformę polityczną moją i – miejmy nadzieję – (...) wielu normalnych ludzi w sposób jak najbardziej zwięzły. (...) Jest to 15 punktów obywatela Rosji, który chce dobra swojego kraju” – pisze na swoim blogu Nawalny.
W trzech sekcjach rosyjski opozycjonista prezentuje swoje postulaty.
„Co było, a co mamy teraz” (punkty 1–4) – to pierwsza część. Uważa on, że w rozpętanej przez Putina wojnie prawie nikt nie chce uczestniczyć, a armia opiera się na więźniach i osobach przymusowo zmobilizowanych. W tym przypadku pojawia się pytanie, skąd w takim razie bierze się społeczne poparcie dla wojny Putina na poziomie 80 proc. i więcej.
- Nawalny zwraca uwagę, że powodami wojny są problemy polityczne i gospodarcze w Rosji, chęć Putina do utrzymania władzy za wszelką cenę oraz jego obsesja na punkcie historycznego dziedzictwa. Chce on przejść do historii jako „car zdobywca” – czytamy na portalu TVP Info.
- „Rosja została pokonana militarnie. (...) Uświadomienie sobie tego faktu zmieniło retorykę władz ze »zdobędziemy Kijów w trzy dni« w histeryczne groźby użycia broni jądrowej” – pisze Nawalny.
W części drugiej (punkty 5–8) zatytułowanej „Co robić?” pisze, że Rosja powinna przestrzegać granic Ukrainy z 1991 roku, które uznała.
Nawalny wzywa „rosyjski reżim do wycofania wojsk z Ukrainy”, a kontynuowanie wojny określa jako „histeryczna bezsilność”.
- Wzywa też do wspólnego wypracowania (z Ukrainą, USA, Unią Europejską i Wielką Brytanią) akceptowalnych sposobów rekompensaty za szkody wyrządzone temu krajowi. Proponuje przeznaczenie części dochodów z eksportu rosyjskich węglowodorów na te rekompensaty. Wzywa do zbadania zbrodni wojennych we współpracy z instytucjami międzynarodowymi – czytamy dalej na portalu TVP Info.
W trzeciej, ostatniej, części (punkty 9–15) zatytułowanej „Dlaczego w interesie Rosji leży powstrzymanie agresji Putina?” uważa, że mniejszość Rosjan to z natury imperialiści, a większość musi to udowodnić w wyborach. Uważa też, że Rosja nie potrzebuje nowych terytoriów, ponieważ populacja w tym kraju maleje, a prowincja tam wręcz wymiera.
„Należy dokonać demontażu reżimu Putina i jego dyktatury, najlepiej poprzez powszechne wolne wybory i zwołanie Zgromadzenia Konstytucyjnego” – pisze w punkcie 13 Nawalny. Marzy mu się w Rosji „republika parlamentarna” – tu ponownie przypominają się słowa Lenina o sznurze sprzedanym Rosji przez Zachód, na którym Rosja ten Zachód miała powiesić. Podobnie zresztą był z zapewnieniami Rosji o demokratyzacji społeczeństwa, co okazało się jednym wielkim oszustwem komunistów.
Warto zauważyć, ze Aleksiej Nawalny odsiaduje wyrok dziewięciu lat kolonii karnej za rzekomą defraudację i obrazę sądu. W kolejnych procesach politycznych łącznie może mu grozić nawet do 30 lat więzienia.
Całość wypowiedzi Nawalnego wybrzmiewa jednak jak pisana pod zamówienie Putina, aby ułatwić mu albo odwlec czas potrzebny na dozbrojenie i dalsze prowadzenie agresji przeciwko Ukrainie a dalej – jak to wcześniej zaplanował – przeciwko całej Europie a może nawet światowi. Przebija się też typowa dla rosyjskiej propagandy narracja unikania odpowiedzialności za popełnione zbrodnie, kiedy już się okazało, że ten wielki niedźwiedź okazał się kolosem na glinianych nogach.
