Wczoraj wieczorem doszło do poważnych zamieszek w Brazylii. Zwolennicy byłego prezydenta tego kraju Jaira Bolsonaro szturmowali budynki najważniejszych urzędów, w tym siedzibę parlamentu, Sądu Najwyższego oraz pałac prezydencki. Sytuację tę natychmiast postanowiła spróbować wykorzystać opozycja totalna w Polsce, która przywołując przy tym szturm na Kapitol, próbuje porównywać PiS do Donalda Trumpa i  Jaira Bolsonaro. W tym tonie wypowiedziała się m.in. Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

- „Zwolennicy Trumpa, zwolennicy Bolsonaro mają problem z uznawaniem wyników wyborów. Jeśli przypomnę sobie zapatrzonych w nich polityków PIS, to czuję niepokój”

- napisała.

Parlamentarzystce odpowiedzieć postanowił publicysta tygodnika „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz.

- „Ja, jak widzę Pani obłudę, to czuję mdlości. Od lat odmawiacie uznania wyników wyborów, próbowaliście szturmować Sejm na długo zanim stało się to w USA czy Brazylii, wymawiacie posłuszeństwo Konstytucji i kwestionujecie legitymizację prawa, szczujecie do fizycznych ataków...”

- zauważył dziennikarz.

Wcześniej sytuację w Brazylii do uderzenia w Zjednoczona Prawicę próbował wykorzystać m.in. Borys Budka.

- „Atak na Kapitol, zamieszki w Brazylii. Brak szacunku dla instytucji publicznych, nieuznawanie demokratycznych rozstrzygnięć, strach przed wyborczą porażką to wspólny mianownik dla prawych populistów. Oni nie zasługują, by rządzić jakimkolwiek krajem”

- napisał szef klubu KO.

Budce również internauci przypomnieli o słynnym okupowaniu przez opozycję sali plenarnej i podważaniu wyników wyborów w Polsce.