Chodzi m.in. o piekarnię wchodzącą w skład koncernu Agrofert. Jego właścicielem jest Andrej Babisz, który po objęciu stanowiska szefa rządu przekazał go do funduszy powierniczych. Firma otrzymała dotację w wysokości 4 mln euro na budowę taśmy do produkcji chleba tostowego. Ostatecznie nie spełniła ona jednak kryteriów innowacyjności.
Czechy nie muszą zwrócić niesłusznie przyznanych dotacji, ale zostaną one odliczone w kolejnym okresie rozliczeniowym.
- „Teraz w naszej gestii będzie odzyskanie pieniędzy od firmy, która wyłudzała dotacje”
- podkreśla wicepremier Czech Ivan Bartosz.
