Premier Donald Tusk przyjął dziś w Warszawie szefową estońskiego rządu Kaję Kallas. Po spotkaniu politycy wystąpili na wspólnej konferencji prasowej, w czasie której polski premier mówił m.in. o operacji łukaszystowskiego reżimu, w ramach której do Polski wysyłani są nielegalni imigranci.

- „Mamy coraz więcej sygnałów, że reżim Łukaszenki chce wykorzystać ponownie kwestię migracji i presji na naszą granicę wschodnią z Białorusią dla uzyskania celów czy politycznych, dezintegracji, destabilizacji, a także dla własnego jakby pseudopaństwowego biznesu”

- stwierdził.

- „Dlatego powiedziałem pani premier, że będę dzisiaj wieczorem i przez cały czas, także po kolejnym rozdaniu europejskim, tłumaczył i namawiał wszystkich naszych partnerów europejskich, aby nielegalną migrację potraktowali jako rzeczywisty priorytet i żeby cała Unia Europejska, nie tylko Polska, uznała potrzebę obrony naszego terytorium, ochrony granicy, kontroli na granicy jako europejski priorytet”

- podkreślił.

Z największym kryzysem na polsko-białoruskiej granicy zmagaliśmy się w 2021 roku. W reakcji na zagrożenie, rząd Zjednoczonej Prawicy wybudował zaporę uniemożliwiającą nielegalne przekraczanie granicy. W ostatnim czasie dochodzi jednak do coraz częstszych prób sforsowania zabezpieczeń. Wczoraj Straż Graniczna poinformowała o grupie ponad 220 cudzoziemców, którzy zaatakowali polskich funkcjonariuszy konarami drzew i kamieniami.