30-letni Maga walczy na Ukrainie już od 2016 roku. Jego zdaniem "w kraju tym toczy się nie tylko wojna o wolność Ukraińców, ale także każdego narodu żyjącego pod rosyjskim butem".

- Chcę, żeby w Iczkerii było jak w Polsce: żeby panowały tam rządy prawa, żebyśmy byli wolni - powiedział Maga w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

W odniesieniu do swojej ojczyzny Maga użył słowa, którym posługuje się rosyjska opozycja.

Większość walczących po stronie ukraińskiej Czeczenów zasila szeregi dwóch oddziałów: batalionów Dżochara Dudajewa i Szejka Mansura.

Maga stwierdził, że walczy o to, aby po przegranej Rosji nastąpiło także wyzwolenie Iczkerii.

- Wojna na Ukrainie to walka o wolność wszystkich narodów okupowanych przez Rosję. Jestem pewna, że narody kaukaskie wybiją się na niepodległość, a przegrana Rosji będzie oznaczać nie tylko wygraną Ukraińców, ale wszystkich ciemiężonych przez Moskwę narodów i całego wolnego świata - powiedziała z kolei Ałła Dudajewa, wdowa po dawnym czeczeńskim przywódcy Dżocharze Dudajewie.

- Reżim Kadyrowa nie ma w kraju prawdziwego poparcia; ludzie się boją, są zastraszani. Sam Kadyrow nie ma pojęcia o tym, co się wokół niego dzieje. Osoby z jego otoczenia mówią mu tylko to, co chce usłyszeć; jest jak otoczony klakierami car - ocenił bojownik.

Ponadto w ocenie rozmówcy PAP obecnie ciężko jest ocenić, jak wojna na Ukrainie wpływa na nastroje społeczne w Iczkerii.

- Zwożone do kraju ciała kadyrowców są chowane po cichu; w kraju nie ma miejsca na opozycję, więc nie wiadomo, jak ludzie reagują. Jeśli ktoś napisze w Internecie coś niepochlebnego, zabiera się go do więzienia, bije i torturuje, a potem zmusza do publikacji nagrań przepraszających za obrazę władz - powiedział czeczeński żołnierz.

- Jestem jednak pewna, że Ukraina wygra – ma za sobą cały cywilizowany świat. Nie wiem, co stanie się wtedy z Putinem, ale zakładam, że Kadyrow ucieknie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich; krążą pogłoski, że po rozpoczęciu inwazji szybko ewakuowano tam jego rodzinę - skonkludowała z kolei Dudajewa.