Lisa oburzyła opinia palestyńskiego gościa Żakowskiego, który twierdził, że Hamas atakował w Izraelu głównie cele wojskowe.
W efekcie rozgłośnię, w której Żakowski prowadzi program, Tomasz Lis nazwał „Ćwok FM”, zarzucając jej „propagowanie terroryzmu”, zaproszonego przez Żakowskiego Palestyńczyka nazywając „nazistą”, a opinie przez niego wygłoszone podsumowując słowami: „obrzydliwe” oraz „hańba”.
Tomaszowi Lisowi, który przez długie lata był stałym członkiem zbierającej się u Żakowskiego, właśnie na antenie wspomnianego „Ćwok FM” „trzódki”, z której grona został odsunięty przez Żakowskiego po oskarżeniach o napaść seksualną w czasach, gdy Lis był naczelnym „Newsweeka” - od jakiegoś ewidentnie nie po drodze ze starszym kolegą, określonym swego czasu przez Jerzego Urbana mianem człowieka wybitniejszego od papieża Jana Pawła II.
Podczas jednego z ostatnich wspólnych programów, już na kanale YouTube, Jacek Żakowski zażądał przeprosin od Lisa. Osią sporu między „trzódkowcami” była kwestia Polski 2050 Szymona Hołowni. Żakowski uważał, że należy ją wspierać, bo to przyczyni się do lepszego wyniku KO-Dro-Lewu jako całości, Tomasz Lis natomiast przez długi czas bezkompromisowo zwalczał i krytykował Hołownię, twierdząc, że odbiera on głosy formacji politycznej Donalda Tuska.
