Trzeciej Drodze udało się przetrwać ostatnie turbulencje. Wczoraj Rada Naczelna PSL podtrzymała decyzję o wspólnym starcie w jesiennych wyborach z Polską 2050. Również ugrupowanie Szymona Hołowni wyraziło chęć dalszej współpracy.
- „To postanowione, podpisane i przegłosowane przez aklamację na obu naszych radach, radzie krajowej i raczej naczelnej, że Polska 2050 i PSL pójdą do tych wyborów razem. To bardzo dobra wiadomość, że udało się nam zawrzeć dobrą, przejrzystą, czytelną umowę koalicyjną, która pokaże, jak może wyglądać nowa polityka w Polsce”
- oświadczył lider Polski 2050 na konferencji prasowej.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że natychmiast po ogłoszeniu terminu wyborów złożony zostanie wniosek o rejestrację koalicyjnego komitetu wyborczego.
W ostatnich dniach ujawniły się poważne podziały pomiędzy ugrupowaniami. Spór dotyczył m.in. przyjęcia do koalicji AgroUnii Michała Kołodziejczaka.
O przyszłości Trzeciej Drogi dyskutowali dziś goście red. Miłosza Kłeczka w programie „Woronicza 17” na antenie TVP Info.
- „Czy Trzecia Droga to droga donikąd?”
- pytał gospodarz programu posła Pawła Bejdy.
- „Chciałbym”
- odpowiedział polityk PSL.
- „Chciałby pan, żeby to była droga donikąd? Gratuluję szczerości”
- dopytał zaskoczony dziennikarz.
- „Pan chciałby”
- odpowiedział poseł Bejda.
- „Ja bym nie chciał, w życiu. Widzę tylko, co się u was dzieje. Jedni twierdzą, że Roman Giertych nie wystartuje do Senatu, inni, że wystartuje”
- wyjaśnił red. Kłeczek.
Sam Bejda zaznaczył, że nie wie nic na temat startu Romana Giertycha w ramach tzw. paktu senackiego.
- „Pakt senacki został zakończony i nie został zgłoszony oficjalnie Roman Giertych o ile ja się orientuje. W Pakcie senackim zasada była taka, że jakaś partia zgłaszając kandydata musi wziąć ze niego odpowiedzialność”
- zaznaczyła z kolei poseł Paulina Piechna-Więckiewicz z Nowej Lewicy.
