Straż Graniczna każdego dnia mierzy się z niespokojną sytuacją na granicy z Białorusią. Tylko ostatniej doby na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się 59 cudzoziemców pochodzących z ośmiu państw. Sytuację komentował w Programie 1 Polskiego Radia szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który ocenił, że po śmierci Jewgienija Prigożyna sytuacja jest jeszcze bardziej napięta.
- „Jesteśmy w bardzo delikatnym okresie dla każdej demokracji. Zawsze okres kampanii wyborczej i później okres powyborczy, tworzenie się rządu jest pewnego rodzaju momentem niestabilności”
- dodał polityk.
Zapewnił, że polskie władze obserwują sytuację i są gotowe na rozwój wydarzeń.
- „Jesteśmy też wiarygodni w tym, że potrafimy zareagować na wszelkie zagrożenia”
- podkreślił.
