Pod koniec maja były lider Ligi Polskich Rodzin ogłosił, że chce wystartować w jesiennych wyborach do Senatu. Nie udało się jednak osiągnąć porozumienia w sprawie jego kandydatury w ramach paktu senackiego. W ub. tygodniu prawnik poinformował, że rozważa samodzielny start przeciwko kandydatowi PiS i kandydatce Partii Razem Magdalenie Biejat w okręgu warszawskim. Obiecał, że najpóźniej dziś ogłosi swoją decyzję, ale tak się nie stało.
- „Wszystkim tym którzy pytają mnie o zapowiedzianą środową decyzję startu przeciwko pani Biejat z partii Razem (która zapowiedziała w przypadku gdybym startował w Olsztynie złamanie Paktu Senackiego poprzez wystawienie mi kontrkandydata) i startuje w okręgu obejmującym część Warszawy wyjaśniam, że potrzebuję nieco więcej czasu”
- napisał na X.com.
Wskazał, że „liderka partii Razem zmieniła w ramach Warszawy okręg wyborczy i muszę zrobić nowe badania”.
- „Tym bardziej jest to niezbędne, że w związku z konfliktem w Lewicy będą tam startować ich dwie kandydatki: poseł Biejat i prof. Senyszyn. Absolutnym priorytetem jest to, aby nie wygrał PiS. Muszę być tego pewien (na ile jest to możliwe)”
- wyjaśnił.
Decyzja w sprawie startu do Senatu.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) August 16, 2023
Wszystkim tym którzy pytają mnie o zapowiedzianą środową decyzję startu przeciwko pani Biejat z partii Razem (która zapowiedziała w przypadku gdybym startował w Olsztynie złamanie Paktu Senackiego poprzez wystawienie mi kontrkandydata) i…
