Wbrew nauce moralnej Kościoła, która potępia mordowanie nienarodzonych, w swoim liście politycy pod przewodnictwem Rosy L. DeLauro napisali: „Fundamentalne założenia naszej wiary katolickiej – sprawiedliwość społeczna, sumienie i wolność religijna – zmuszają nas do obrony prawa kobiety do dostępu do aborcji. Jesteśmy oddani poparciu dla szacunku i ochrony tych, którzy podejmują decyzję, czy i kiedy rodzić dzieci”. Wśród trzydziestu sygnatariuszy znalazła się m.in. Nancy Pelosi, której abp. Salvatore Cordileone z San Francisco zabronił udzielania Komunii św. za wspieranie przez nią od wielu lat aborcji.

Politycy powołują się w swoim liście na wolność sumienia: „Jako katolicy wierzymy, że wszystkie osoby indywidualne mają wolność podejmowania własnych osobistych decyzji dotyczących ich ciał, rodzin i przyszłości. Rola świadomego sumienia jest samą podstawą naszej wiary. (...) Uważamy sumienie za zarówno święty dar, jak i odpowiedzialność: jesteśmy wezwani do tego, by słuchać naszego sumienia”.

Co więcej, w tym samym akapicie „katolicy” politycy przytaczają na poparcie swojej opinii cytat z Katechizmu Kościoła Katolickiego o sumieniu. Zdają się jednocześnie zapominać lub nie zauważać, co w tymże samym Katechizmie można przeczytać o zabijaniu nienarodzonych: „Formalne współdziałanie w przerywaniu ciąży stanowi poważne wykrocznie. Kościół nakłada kanoniczną karę ekskomuniki za to przestępstwo przeciw życiu ludzkiemu” (2272). A także m.in.: „Niezbywalne prawo do życia każdej niewinnej istoty ludzkiej stanowi element konstytutywny społeczeństwa cywilnego i jego prawodawstwa” (2273).

Amerykańscy politycy wykazali się ponadto niebywałą bezczelnością powołując się na... św. Jana Pawła II, niezłomnego obrońcę życia nienarodzonych i przeciwnika cywilizacji śmierci: „Ostatecznie, jako katoliccy Demokraci, którzy przyjmują powołanie i misję świeckich tak, jak wyraził to nieżyjący papież Jan Paweł II w swojej adhortacji apostolskiej Christifideles laici, wierzmy, że Kościół jest ludem Bożym wezwanym do bycia siłą moralną w szerszym rozumieniu. Wierzmy, że Kościół jako wspólnota jest wezwany do bycia awangardą bardziej sprawiedliwej Ameryki i świata”.

Jak zauważył Louis Knuffke z „Life Site News”, „katoliccy” Demokraci nie tylko pomijają nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki Evangelium vitae i innych jego dokumentach i wypowiedziach, ale nawet w samym Christifideles laici można znaleźć odpowiedni fragment przeciwko ich stanowisku: „Któż byłby w stanie policzyć dzieci nienarodzone, bo zgładzone w łonie matek, dzieci porzucone i maltretowane przez własnych rodziców, dzieci pozbawione miłości i należnej opieki?”

Wbrew niezmiennej nauce Kościoła katolickiego Rosa DeLauro napisała w swoim tweecie z 27 czerwca: „Jestem katoliczką – ochrzczoną, wychowaną i bierzmowaną. Fundamentalne zasady mojej wiary zmuszają mnie do obrony prawa kobiet do dostępu do aborcji. Jestem dumnie częścią wiernej zdecydowanej większości katolików USA, którzy popierają legalną ochronę dostępu do aborcji”.