O wiszący w Sejmie krzyż marszałek był pytany w podcaście „Rachunek sumienia”, gdzie zapewnił, że nie będzie inicjował żadnych działań zmierzających do jego zdjęcia. Zachęcił przy tym, aby jeśli ktoś ma problem z tym symbolem w Sejmie, zwrócił się z tym do niego.
- „Mówię otwarcie: ja bym tego krzyża tam nie wieszał. Natomiast czym innym jest nie powiesić krzyża, a czym innym jest go ściągać, gdy już został powieszony i dla wielu ludzi jest tam ważnym znakiem. Nie uważam, żebyśmy mieli teraz potrzebę tego rodzaju demonstracji”
- powiedział.
- „Mniej demonstracji potrzebujemy, a więcej realnej, organicznej pracy. Bo my się zakrzyczymy na śmierć, a robota dalej będzie niezrobiona. Weźmy się za pieniądze Kościoła, weźmy się jak najszybciej za kwestię rozliczenia pedofilii, weźmy się za kwestię lekcji religii”
- dodał.
Krzyż zawiesili w Sejmie 19 października 1997 roku posłowie Akcji Wyborczej Solidarność, którzy otrzymali go od matki bł. ks. Jerze Popiełuszki. Wcześniej znajdował się on na grobie zamordowanego przez funkcjonariuszy SB kapłana.
