Polska

Co z inflacją? Szef NBP: Towarzyszy nam niepewność związana ze zmianą władzy

„Podwyższania stóp sobie nie wyobrażam, aż takiego skoku inflacji nie przewiduję. Ale gdybyśmy zbyt śmiało obniżyli stopy, lekceważąc obecną niepewność, mogłaby nastąpić konieczność podwyżek na przykład w połowie przyszłego roku” – wyjaśniał ogłoszoną wczoraj decyzję RPP prof. Adam Glapiński.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (tilma)
Fot. screenshot - YouTube (tilma)
„Podwyższania stóp sobie nie wyobrażam, aż takiego skoku inflacji nie przewiduję. Ale gdybyśmy zbyt śmiało obniżyli stopy, lekceważąc obecną niepewność, mogłaby nastąpić konieczność podwyżek na przykład w połowie przyszłego roku” – wyjaśniał ogłoszoną wczoraj decyzję RPP prof. Adam Glapiński.

W czasie zakończonego wczoraj posiedzenia Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Decyzję, która zaskoczyła większość analityków spodziewających się niewielkiej obniżki, uzasadnił w czasie dzisiejszej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński.

- „Pokonaliśmy hydrę wysokiej inflacji. Do niej doprowadziły u nas, jak na całym świecie, szoki zewnętrzne. Najpierw pandemia, później atak Rosji na Ukrainę”

- powiedział.

Szef banku centralnego przypomniał, że we wrześniu i październiku łącznie obniżono stopę referencyjną o 1 pkt proc. Wyjaśnił, że obecnie przestrzeń do obniżek stóp się zmniejszyła.

- „Z naszej projekcji wynika, że w listopadzie i grudniu może nastąpić spadek inflacji, ale jeśli tak, to w bardzo niewielkim stopniu. Raczej stabilizacja, a może się zdarzyć nawet niewielki wzrost”

- przekazał.

Zaznaczył, że szybka dezinflacja jest możliwa dzięki właściwej reakcji NBP na globalne szoki w 2021 i 2022. Zgodnie z nową projekcją NBP, w której założono przedłużenie w przyszłym roku tarcz antyinflacyjnych, cel inflacyjny (inflacja na poziomie 2,5 proc.) zostanie osiągnięty w 2025 roku.

- „Po dostosowaniu stóp o 0,75 pkt proc. i 0,25 pkt proc. we wrześniu i listopadzie, przestrzeń do obniżek stóp zmniejszyła się. Poza tym w ostatnim czasie istotnie wzrosła niepewność dotycząca tempa dezinflacji w kolejnych kwartałach”

- argumentował wczorajszą decyzję RPP.

Dodał, że utrzymanie stóp na niezmienionym poziomie wynika również z niepewności związanej ze zmianą władzy. Niewiadomą pozostaje to, czy nowy rząd utrzyma stawkę zerową VAT na żywność, zamrożone ceny gazu i energii, stawki podatkowe, transfery społeczne oraz czy zrealizuje obietnice dot. podwyżek pensji nauczycieli i urzędników.

- „Podwyższania stóp sobie nie wyobrażam, aż takiego skoku inflacji nie przewiduję. Ale gdybyśmy zbyt śmiało obniżyli stopy, lekceważąc obecną niepewność, mogłaby nastąpić konieczność podwyżek na przykład w połowie przyszłego roku. RPP się nie zawaha w razie takiej potrzeby”

- podkreślił.

Zapewnił, że niezależnie od tego, jak ukształtuje się nowy rząd, NBP „będzie współpracować jak do tej pory”.

- „NBP jest niezależny, prowadzi politykę dla Polski i polskich finansów. Naszym głównym celem jest walka z inflacją, przy uwzględnieniu równowagi wszystkich parametrów gospodarczych i stabilności NBP”

- podkreślił.

Źródło: businessinsider.com.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej