- „Zakończyliśmy naszą interwencję poselską. Niestety uniemożliwiono nam dotarcie do szefa KPRM, bo o Donaldzie Tusku nie wspomnę, by złożyć zapytanie dot. opinii prawnych potwierdzających, że pułkownik Sienkiewicz działa zgodnie z prawem. Takimi opiniami wczoraj chwalił się premier. Chcieliśmy zapoznać się z uzasadnieniami takich opinii”

- powiedział poseł Mosiński.

Wskazał, że kiedy posłowie chcieli zapoznać się z ekspertyzami, w KPRM „wybuchła panika”.

- „Jej zapewne nie ma. Stąd nie wpuszczono nas w ogóle. Czekaliśmy ponad godzinę. Dziennikarze mediów reżimowych wchodzili jak do swoich redakcji. Miało być transparentnie i czytelnie. Bariery nadal są”

- dodał.

Ostatecznie posłowie złożyli więc formalny wniosek o pilne udostępnienie opinii prawników, na które powołał się szef rządu, a które mają stwierdzać, że działania podjęte przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza dot. mediów publicznych są zgodne z prawem.