Organizacje zwróciły się o informacje na temat tego, kim dokładnie są autorzy opinii prawnych, na które rząd powoływał się dokonując zmian w mediach publicznych. Sieć Watchdog skierowała swoje pytania do Kancelarii Premiera, która jednak poradziła zwrócić się do resortu kultury. W odpowiedzi resort stwierdził, iż opinie te „nie zostały utrwalone na nośniku”.
- „W odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dnia 16 stycznia br. dotyczący opinii prawnych w sprawie działań ministra kultury, uprzejmie informujemy, że takie informacje nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu ustawy”
- dodano.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka od razu skierowała swój wniosek do MKiDN. Informacji jednak nie otrzymała.
- „Nie otrzymawszy od @kultura_gov_pl opinii, na które powołuje się rząd w sprawie mediów publicznych, złożymy skargę na bezczynność organu do WSA. Opinia publiczna ma prawo poznać wspomniane ekspertyzy. Gwarantuje to konstytucyjna zasada jawności”
- przekazali działacze.
Nie otrzymawszy od @kultura_gov_pl opinii, na które powołuje się rząd w sprawie mediów publicznych, złożymy skargę na bezczynność organu do WSA. Opinia publiczna ma prawo poznać wspomniane ekspertyzy. Gwarantuje to konstytucyjna zasada jawności. https://t.co/bFTFxu3kJZ pic.twitter.com/6wswF34uX1
— Helsińska Fundacja Praw Człowieka (@hfhrpl) February 1, 2024
