Przy okazji rewizji wieloletnich ram budżetowych, unijni przywódcy na szczycie w Brukseli zgodzili się w ub. tygodniu również na wprowadzenie trzech nowych podatków płaconych przez kraje członkowskie na rzecz unijnego budżetu. Chodzi o 25 proc. zysków z systemu handlu emisjami, podatek od śladu węglowego i podatek korporacyjny od zysków międzynarodowych koncernów.

Co nowe daniny oznaczają dla Polski wyjaśnił cytowany przez portal Radia Maryja Adam Zabor.

- „Dwa pierwsze podatki mają charakter ekologiczny i będą dla nas bardzo niekorzystne”

- podkreślił ekonomista.

- „O ile ostatni z podatków budzi najmniejsze kontrowersje, o tyle dwa pierwsze z naszego polskiego punktu widzenia są bardzo niekorzystne. Nasz przemysł energetyczny opiera się głównie na produkcji energii z węgla, a zatem jest to produkcja wysokoemisyjna. Obecny rząd, rząd Donalda Tuska, nie zaprotestował przeciwko tym rozwiązaniom. Poprzedni rząd, Mateusza Morawieckiego, sprzeciwiał się nim. Rozwiązania te na pewno niekorzystnie wpłyną na polską gospodarkę, ponieważ będziemy musieli ponosić wyższe wydatki, niż do tej pory”

- wskazał ekspert.