W Przewodowie doszło dziś do eksplozji, w wyniku których zginęły dwie osoby. Media podają, że wybuchły dwie „zabłąkane rakiety” wystrzelone przez Rosję w czasie ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Co, jeśli informacje te się potwierdzą? Portal Onet przytacza komentarz gen. Stanisława Kozieja, który sugeruje wystąpienie do NATO z wnioskiem u utworzenie wysuniętej strefy obrony przeciwrakietowej wzdłuż granicy z Ukrainą.

- „Wszystko po to, aby zawczasu zestrzeliwać lecące w kierunku granicy rakiety dalekiego zasięgu jeszcze przed tą granicą. Zakładając, że jest to incydent techniczny, powinniśmy też zakomunikować Rosjanom, że wszelkie ich środki, które będą zbliżały się do granicy z NATO, będą zestrzeliwane od konkretnie ustalonej linii”

- powiedział wojskowy.

Zakładając, że nie był to celowy atak Rosji na terytorium Polski, gen. Koziej wskazał, że ewentualne trafienie rakiet w polską miejscowość dowodziłoby, iż Rosja używa coraz mniej precyzyjnych rakiet.