Lider Zjednoczonej Prawicy wystąpił dziś na konwencji samorządowej PiS w Przysusze, gdzie poruszył kwestię wprowadzenia w obecnej sytuacji Polski do strefy euro. Wskazał, że zależy na tym rządzącej koalicji.

- „I to będzie uderzenie w stopę życiową. To będzie uderzenie naprawdę potężne, ale to będzie uderzenie także w nasze szanse rozwojowe. Ale to będzie być może cios najmocniejszy”

- ocenił.

Podkreślił, że warunkiem utrzymania dorobku ostatnich lat rządów PiS jest pokazanie obecnie rządzącym żółtej kartki.

- „Polska się zmieniła w ciągu tych przeszło 30 lat. W wielu miejscach zmieniła się po prostu nie do poznania. I mogłaby się zmieniać dalej w takim samym tempie. Poziom przeciętny Unii Europejskiej, to znaczy taki, jaki mniej więcej w tej chwili ma Francja, moglibyśmy osiągnąć naprawdę za niewiele lat. Tylko te rządy to uniemożliwiają. Musimy im pokazać, że tak nie wolno. I dlatego trzeba iść do tych wyborów”

- powiedział.