Na pokład samolotu wsiadło 20 osób: 9 pasażerów i 11 członków załogi. Mieli lecieć do Orlando, ale kiedy samolot znalazł się kilka kilometrów nad ziemią okazało się, że w oknach brakuje dwóch szyb i uszczelki. Maszyna zawróciła więc na lotnisko w Londynie.

Wszystkiemu winne okazały się być potężne lampy mające „stworzyć iluzję wschodu słońca”, które ustawiono na kilka godzin przy samolocie dzień wcześniej, gdy maszynę filmowano na lotnisku. To właśnie one w ocenie rządowej agencji zajmującej się badaniem wypadków w lotnictwie cywilnym spowodowały uszkodzenia okien.