Zwracając się do chińskich generałów Xi Jinping oświadczył, że muszą oni „mieć odwagę, by walczyć”. W innym z marcowych przemówień odniósł się do konieczności uniezależnienia się Chin od importu amerykańskich technologii. Krytykował też politykę prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, określając ją jako „agresywną”.

-„Kraje zachodnie, na czele ze Stanami Zjednoczonymi, przeprowadziły powstrzymywanie, okrążanie i represje przeciwko nam ze wszystkich stron, co przyniosło bezprecedensowe wyzwania dla rozwoju naszego kraju”

- stwierdził.

Poruszył też temat Tajwanu, przekonując, że musi on „wrócić do macierzy”.

W czasie marcowych posiedzeń chińscy komuniści opowiedzieli się za zwiększeniem wydatków na zbrojenia o 7,2 proc. W ostatnich miesiącach w Chinach wprowadzono też prawo umożliwiające szybsze postawienie wojsk w stan gotowości bojowej, władze zaprezentowały nowe schrony zbudowane wzdłuż Cieśniny Tajwańskiej i utworzyły nową sieć punktów mobilizacyjnych dla wojska.

- „Jest za wcześnie, by stwierdzić z pewnością, co oznacza taki rozwój wypadków. Konflikt nie jest pewny, ani nieunikniony. Jednak jest widoczna zmiana w polityce Pekinu, której światowy biznes nie może ignorować”

- podkreśla „Foreign Affairs”.

- „Jeśli Xi mówi, że jest gotowy na wojnę, byłoby lekkomyślnością nie brać jego słów na poważnie”

- dodaje.