Jak przypomniał szef polskiego rządu, Rosja dysponuje ogromnymi zasobami naturalnymi i ludzkimi, a także cierpliwym społeczeństwem oraz opinią publiczną. Przestrzegał przed lekceważeniem rosyjskiej armii oraz dodawał, że niestety musimy być przygotowani na dłuższą wojnę.
W rozmowie w programie „Meet the Press” poruszono też kwestię zaniepokojenia Waszyngtonu oraz płynących z USA ostrzeżeń w kwestii ewentualnych dostaw chińskiej broni do Rosji. Premier stwierdził, że mamy tu do czynienia z rodzajem czerwonej linii, „[…] Rubikonu dla relacji między USA i Chinami”.
Mateusz Morawiecki dodawał, że zbliżenie Rosji z Chinami stanowiłoby poważny problem i duże zagrożenie, gdyby doszło do sojuszu. Wspomniał tu słowa Xi Jinpinga podczas pożegnania z Putinem, kiedy to powiedział o pierwszej od 100 lat szansie na zmianę porządku.
„To brzmi dość poważnie”
- zauważył premier.
Wyrażał też zaniepokojenie jeśli chodzi o możliwość zmęczenia wojną ze strony amerykańskiego społeczeństwa. Dodał, że w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich niezwykle istotna jest wiosenna i letnia ofensywa na Ukrainie, aby możliwe było wypracowanie odpowiedniej pozycji negocjacyjnej dla władz Ukrainy oraz prezydenta Zełenskiego.
