W środę wojsko ukraińskie podało, że obwód chersoński został już całkowicie wyzwolony, a kocioł zamknięty. Pozostało jeszcze odbicie samego Chersonia, który – jak wiadomo z początków wojny – nie godził się na rosyjską okupację, pomimo że mieszka tak wielu rodowitych Rosjan.
Szef władz okupacyjnych jest świadomy, że jeśli Rosjanie okupujący Chersoń się nie poddadzą, to dojdzie tam ponownie do walk ulicznych. Zaapelował więc do władz w Moskwie z prośbą o pomoc w ewakuacji Rosjan.
Jak podała rosyjskojęzyczna redakcja BBC, rosyjskie władze okupacyjne rozpoczynają właśnie ewakuację mieszkańców.
- Obwód chersoński, przylegający do anektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu, był jedynym ukraińskim obwodem w całości zajętym przez wojska agresora po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę 24 lutego br. Pod koniec sierpnia armia ukraińska rozpoczęła na tych terenach kontrofensywę – czytamy na portalu TVP Info.
Russia’s man in occupied Kherson region asks Moscow’s help in evacuating potentially millions of Kherson residents that he says are afraid for their safety. Clearly problems brewing if even he is publicly admitting it. “We know Russia doesn’t abandon its own,” he says. pic.twitter.com/d7cHd2d22v
— Matthew Luxmoore (@mjluxmoore) October 13, 2022
