Polska dyplomacja chce okazać przedstawicielowi łukaszenkowskiego reżimu stanowczy protest oraz żądanie uwolnienia zarówno dziennikarki TVP, jak i innych osób bezprawnie przetrzymywanych przez białoruskie władze.
Współpracująca z TVP Iryna Słaunikawa relacjonowała protesty społeczne na Białorusi w 2020 roku. W październiku zeszłego roku została aresztowana razem z mężem Alaksandrem Łojką na lotnisku w Mińsku, kiedy wracali z wakacji.
Wczoraj sąd w białoruskim Homlu skazał dziennikarkę na 5 lat kolonii karnej. To kara za rzekomą „organizację protestów” oraz „kierowanie ugrupowaniem ekstremistycznym”.
Proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, a adwokata Słaunikawej oraz jej rodzinę zobowiązano do nierozpowszechniania informacji o przebiegu tegoż procesu.
„Wolność prasy, słowa i nieskrępowane prawo do wyrażania własnych opinii to fundamenty demokracji. Skazanie przez reżim Łukaszenki dziennikarki Iryny Słaunikawej na pięć lat kolonii karnej jest absolutnym skandalem, pogwałceniem wszelkich norm cywilizacyjnych, praw człowieka i standardów dziennikarskich. Ten nieakceptowalny wyrok spotka się z natychmiastową, stanowczą reakcją Polski na szczeblu międzynarodowym” – skomentował w mediach społecznościowych wyrok dla dziennikarki szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki.
