Zdaniem byłego opozycjonisty z czasów PRL, obie wspomniane światowe potęgi, choć z różnych powodów, to jednak nie chcą upadku Rosji.
„USA chcą ją maksymalnie wykrwawić, żeby zlikwidować opcję dużej wojny w Europie a Chiny chcą ją gospodarczo zwasalizować i doić przez dekady” - diagnozuje w mediach społecznościowych Cezary Kaźmierczak.
„W sumie z jednymi i drugimi jakoś nam po drodze” – konstatuje w swym wpisie prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
